Sukienka zainspirowana Alfa Romeo MiTo
Tydzień mody w Londynie pokazuje, że coraz częściej producenci samochodów, angażują się we wspieranie branży odzieżowej. Tym razem Alfa Romeo, była sponsorem pokazu londyńskiego domu modu PPQ, którego głównym punktem programu, była prezentacja sukienki zainspirowanej przez auta Alfa Romeo.
| Alfa Romeo MiTo |
![]() |
|
fot. Alfa Romeo
|
Podczas piątkowego pokazu założycielka domu mody PPQ Amy Molyneaux zaprezentowała na wybiegu swój projekt inspirowany Alfa Romeo. Wzór sukienki ma oddawać charakter słynnej już włoskiej sportowej linii. Projekt nawiązuje też do ideologii czterolistnej koniczyny, której symbol Alfa Romeo wykorzystuje do oznaczania wersji samochodów najlepszych pod względem wyposażenia i osiągów. Inspiracją dla Amy Molyneaux, był kompaktowa Alfa MiTo. Klasyczna mała czarna, z dekoltem w kształcie trapezu oraz z długimi rękawami ozdobionymi w nietypowy sposób, wzbudziła zachwyt wszystkich gości zebranych na pokazie.
| Sukienka zainspirowana Alfa Romeo MiTo |
![]() |
|
fot. PPQ
|
– Wykorzystanie kultowego już dla Alfa Romeo symbolu czterolistnej koniczyny, jako ozdoby na tzw. małej czarnej, wygląda fantastycznie i doskonale oddaje charakter naszej marki, który jest zarówno elegancki, jak i wyrafinowany – powiedział Szef marki Alfa Romeo UK, Damien Dally.
– Upodobanie marki Afla Romeo do stylu i elegancji, jest doskonałym odzwierciedleniem, kobiety, która nosi nasze ubrania – skomentowała Amy.
Damien Dally, dodał:
– Pomysł na strój zainspirowany Alfa Romeo, który będzie prezentowany podczas pokazu mody z najwyższej półki, to bardzo ekscytujące i niepowtarzalne wydarzenie. Jesteśmy dumni, że mogliśmy zrealizować ten projekt.
Nas przekonuje wiązanie motoryzacji z modą i czerpanie inspiracji z wyglądu samochodów, jakiś symboli z nimi związanych, aby stosować je w projektów strojów. Mamy nadzieję, że niebawem ta tendencja zagości również w Polsce.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?


Zostaw komentarz: