Chcemy luksusu na 4 kołach. Jakie samochody kupują Polacy?
Co ósme nowe auto wyjeżdżające z polskiego salonu ma na masce logo marki premium - w ubiegłym roku sprzedano ich ponad 50 tysięcy. To historyczny wynik, choć wciąż mamy sporo do nadrobienia względem Zachodu. Rośnie także zainteresowanie markami luksusowymi. W 2016 roku takich aut sprzedano o 30% więcej niż w roku 2015.
– Auta premium wybierają już teraz prawie wszyscy. Stały się one coraz bardziej dostępne dzięki atrakcyjnym możliwościom finansowania. Klienci przychodzą z tzw. marek wolumenowych, czyli dotychczas jeżdżący tańszymi samochodami – mówi newsrm.tv Maciej Partyka, dealer BMW Inchcape Motor Polska i dodaje. – Widzimy jeszcze inny trend. W markach premium pojawiają się klienci na samochody luksusowe. Od tych najdroższych modeli klienci oczekują ekskluzywności i wyjątkowości. Chcą by sąsiad po drugiej stronie ulicy nie dysponował identycznym samochodem. Wynika to z faktu, że samochody premium są już bardziej dostępne, a więc te luksusowe już na tle premium powinny się wyróżniać. Dawać poczucie indywidualności.
Sprzedaż luksusowych samochodów rośnie wraz z procesem bogacenia się polskiego społeczeństwa i większymi skłonnościami konsumpcyjnymi. Badania pokazują, iż marki premium rosną w Polsce w dobrych latach znacznie szybciej niż cały rynek, a w momentach kryzysowych ich sprzedaż jest znacznie bardziej stabilna.
– Rynek samochodów premium rośnie z dynamiką ok. 30 proc. Nieco wyższe wskaźniki dotyczą aut luksusowych. Jest to związane z dobrą sytuacją ekonomiczną. Klienci chcą coraz bardziej się wyróżniać. Niektórzy oczekują wysokiego komfortu i połączonej z tym luksusowej sylwetki samochodu. Inni szukają sportowych emocji, agresywności w stylistyce samochodu – wyjaśnia Maciej Partyka.
Wśród klientów marek luksusowych przeważającą większość stanowią przedsiębiorcy, którzy poszukują samochodów najwyższej klasy, zarówno pod względem mocy, osiągów jak i wyposażenia.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Teraz mocno rozrósł się segment suvów i crossoverów i dobrze, bo co jeden model to lepszy wypuszczają. Ja akurat jeżdżę xlv w czerwonej skórce i wygląda elegancko, chociaż wcale majątku za niego nie dałem. Ma mnóstwo zaczepów i schowków, więc sprawdza się i na dalsze i na bliższe podróże.