Czerwony kluczyk w Volvo – do czego służy?
Szwedzki producent wprowadza do swojej oferty charakterystyczny czerwony kluczyk. Czym odróżnia się od zwykłego, oprócz wyglądu?
„Red key” to rozwiązanie dla osób, które często oddają swój samochód w ręce osób trzecich. Czerwony kluczyk wymusza na kierowcy bardziej rozważną jazdę, dzięki szeregowi ograniczeń, które wprowadza na pokładzie.
Po uruchomieniu samochodu przy pomocy tego kluczyka prędkość maksymalna jest limitowana do 120 km/h, a w samochodach wyprodukowanych w przyszłym roku będzie można ją ustalić w przedziale od 50 do 250 km/h.
Oprócz tego wszystkie urządzenia odpowiedzialne za bezpieczeństwo zostaną aktywowane. Kluczyk automatycznie aktywuje takie urządzenia jak asystent rozpoznawania znaków drogowych, martwego pola, pasa ruchu, ostrzegania przed ryzykiem kolizji oraz niedostosowaniu odległości względem poprzedzającego pojazdu. Adaptacyjny tempomat zadba też o utrzymywanie maksymalnej dostępnej odległości, a głośność radia będzie ograniczona.
Wszystkie rozwiązania mają podwyższyć poziom bezpieczeństwa w użyczonym samochodzie. Opcja będzie dostępna dla modelu S90, V90 oraz XC90. Niebawem czerwony kluczyk dołączy do wyposażenia pozostałych modeli. Cena tego dodatku wyniesie około 600 zł.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: