Ben Collins ponownie jako „Stig”?
Niektórzy mówią, że wcześniej pracował w Top Gear i opublikował książkę. Najnowsze plotki mówią o tym, że Ben Collins może dołączyć do ekipy Clarksona, Hammonda i Maya jako profesjonalny kierowca wyścigowy w motoryzacyjnym show „The Grand Tour”.
Jedno jest pewne – na pewno nie będzie Stigiem, ponieważ prawa do tej postaci są w rękach BBC, a ekipa Clarksona nie może jej używać. Znając kreatywność eks-prezenterów Top Gear, można się spodziewać jakiejś zabawnej ksywki.
Nie dalej jak rok temu, chwilę po wyrzuceniu trójki z Top Gear, na Youtube pojawił się filmik, na którym ekstremalnie testują Mercedesa AMG GT, Corvette Stingray Z06 oraz Porsche 911 Turbo. Nagranie odbyło się w ramach show Live Australia, tuż przed podpisaniem kontraktu z firmą Amazon.
W filmie pojawił się kierowca wyścigowy w średnim wieku, który miał sprawdzić możliwości tych trzech samochodów. Po krótkiej dyskusji na temat jego imienia i propozycji „The Stog”, prezenterzy ochrzcili go nazwą „The Ben Collins”.
Fani Top Geara z pewnośćią pamiętają Bena Collinsa. Był drugim Stigiem w historii, ale wyrzucono go z BBC po tym jak opublikował książkę pt. „Człowiek w białym kombinezonie”. Obecność Bena Coolinsa w nowym programie nie została jeszcze potwierdzona, ale zakładamy, że panowie będą co jakiś czas korzystać z jego umiejętności za kierownicą.https://www.youtube.com/watch?v=MYJZG5Og2yg
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: