Dlaczego pojazd elektryczny jest jak czekolada bez kalorii?
Eva Håkansson udowadnia, że pojazdy elektryczne mogą być bardzo szybkim i przyjemnym sposobem przemieszczania się, a technika to dziedzina, w której kobiety też mogą się wykazać.
Prace nad napędem elektrycznym w rodzinnym garażu rozpoczęły się w 2007 roku, a pierwszy motocykl ElectroCat powstał w roku kolejnym:
– Pojazd elektryczny to jak czekolada bez kalorii. Daje wszystko, co chcę mieć: moc, prędkość, moment obrotowy. Bez rzeczy, których nie chcę, czyli zanieczyszczeń i hałasu. Wiem, że dla wielu ludzi dźwięk silnika nie jest żadnym szumem, ale uwierzcie, że poczucie mocy i prędkości w kompletnej ciszy jest znacznie intensywniejsze – mówi Eva.
Tytuł doktora Eva zdobyła na Wydziale Mechanicznym Uniwersytetu w Denver i pracuje do dzisiaj jako konsultant w dziedzinie inżynierii wyścigowych i wyczynowych pojazdów elektrycznych. Jednocześnie czynnie zachęca kobiety, by decydowały się na karierę w dziedzinie nauki i technologii.
Pisząc książkę o napędzie hybrydowym, poznała swojego męża Billa Dube, który też zajmował się pojazdami elektrycznymi. On do ołtarza przyjechał elektrycznym rowerem, ona swoim pojazdem, a wymienili się ceramicznymi obrączkami.
Później pojazdem Billa ustanawiali rekordy prędkości na wyścigach KillaCycle, jednak ich wspólnym celem stało się zbudowanie najszybszego pojazdu elektrycznego na świecie:
– Nigdy wcześniej nie zbudowano motocykla streamliner, a my byliśmy absurdalnie optymistyczni. Myśleliśmy, że to potrwa około sześciu miesięcy z budżetem w wysokości 10,000 $, a skończyło się w czasie 10 razy dłuższym i kosztowało nas to 10 razy więcej… Ale było warto! Bolid KillaJoule przyniósł nam radość i przygodę, która przerosła nasze najdziksze fantazje – mówi Eva.
Kolejne lata Eva i Bill intensywnie pracowali nad swoim pojazdem, napędzanym baterią litowo-jonową o mocy 500 KM, w przerwach startując w wyścigach ekologicznych:
– Mam wewnętrzną siłę, która doprowadza mnie do robienia rzeczy, których nikt inny nie robił wcześniej. Mam niesamowitą radość przesuwając do przodu granice inżynierii i własne możliwości. Ale trzeba pracować nad tym na co dzień, trzeba chcieć tego tak bardzo, żeby nigdy się nie poddawać! Lubię proces budowania bardziej, niż samą jazdę, bo mogę spędzić 360 dni na budowaniu, a wyścigi trwają zaledwie pięć dni – mówi z uśmiechem Eva.
Według jej wyliczeń KillaJoule powinien poruszać się maksymalnie z prędkością 426 km/h. Jednak 2014 rok był przełomowy i na wyschniętym jeziorze Bonneville Eva Håkansson ustanowiła nowy rekord – 270.224 mph, czyli 434,883 km/h i tym samym została najszybszą na świecie kobietą na motocyklu elektrycznym. Stwierdziła jednak, że jej nowy cel to 300!
Oficjalna strona Evy: http://greenenvyracing.com/
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: