Terenówka za 39 tysięcy
Już w kwietniu w Polsce zadebiutuje nowa Dacia. Nie wiadomo jeszcze czy model Duster sprosta wszystkim oczekiwaniom swoich klientów, ale jedno jest pewne - zaskoczy ich niezwykle niską ceną. Komfortowa terenówka ma kosztować od 39 tysięcy, a w wersji 4*4 49 tysięcy. Co za to dostaniemy?
![]() |
|
fot. Dacia/Renault
|
Dwie poduszki powietrzne, stalowe felgi, ABS, wspomaganie kierownicy to standardowa wersja Dacii Duster o prostej nazwie – Duster. Samochód z silnikiem 1,5 dCi o mocy 85 koni mechanicznych ma kosztować 39 tysięcy. W wyższej wersji wyposażenia – Ambiance, znajdziemy też zdalnie sterowany centralny zamek, elektryczne szyby przednie i boczne poduszki powietrzne, a w topowej wersji Laureate komputer pokładowy, klimatyzację, reflektory przeciwmłowe, elektrycznie sterowane i ogrzewane lusterka wsteczne, stylizowane felgi stalowe i dwukolorowe zderzaki. W ofercie silnikowej poza jednostką 1,5l 85KM, znajdziemy też silnik 110 konny 1,5 litra oraz silnik 1,6 16V 110KM montowany tylko w samochodach 4*4, w których pojawi się również 6 biegowa skrzynia biegów.
Nowy Duster ma być przede wszystkim atrakcyjny cenowo, ale i bezpieczny, tani w użyciu i mimo swoich kompaktowych jak na „terenówkę” wymiarów komfortowy (samochód jest zbudowany na płycie podłogowej Logana). Na zdjęciach plenerowych Duster wygląda jak mały pogromca terenu, ma poszerzane błotniki, masywny zderzak, chromowany grill i duże relingi dachowe. Dzięki pakietowi Look można go jeszcze podrasować nadając mu atrakcyjny wygląd. W środku producent zapewnia o wysokiej ergonomii auta – komfortowych siedzeniach, wygodnych przyciskach i intuicyjnej obsłudze.
Dostępna w siedmiu kolorach Dacia Duster w oficjalnej sprzedaży pojawi się w kwietniu, ale już w połowie tego miesiąca w salonie będzie można składać zamówienie na model o napędzie 4*2. Dustera w wersji 4*4 zamówimy już 2 tygodnie później. Auto będzie miało trzyletnią gwarancję (lub 100 tysięcy km. przebiegu).
Ciekawe czy o jego sukcesie zadecyduje cena czy właściwości?!
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach

Zostaw komentarz: