Jeździsz bez OC? I tak Cię złapią!
Ubezpieczenie OC w przypadku samochodów jest obowiązkowe i nie ma tutaj znaczenia, czy samochód stoi w garażu, czy jeździ po ulicach. UFG ma skuteczny sposób na wykrywanie nieubezpieczonych aut.
W ubiegłym roku prawie 50 procent zarejestrowanych pojazdów bez polisy OC zostało przyłapanych nie podczas kontroli drogowej, ale dzięki ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych, którą prowadzi Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. W samym 2015 roku Fundusz zarejestrował 85 tysięcy spraw, które dotyczyły nieubezpieczonych posiadaczy pojazdów.
Dzięki elektronicznej bazie, zawierającej dane o wszystkich polisach, można zidentyfikować pojazd bez OC nawet w przypadku gdy stoi on w garażu i nie wyjeżdża na drogę. Z podsumowania zeszłego roku wynika, że na konto UFG z tytułu braku obowiązkowego OC wpłynęło ponad 55 mln zł. Jest to kwota o jedną czwartą wyższa niż rok wcześniej.
Fundusz zarejestrował ponad 85 tys. spraw o brak OC, co jest wzrostem o 14 procent. Kary zostały nałożone w prawie 80 proc. przypadków. Największy wzrost nieubezpieczonych pojazdów odnotowano w województwach: pomorskim (o ok. 40 proc.), małopolskim (o ok. 40 proc.) i lubelskim (o ok. 35 proc.).
Największy odsetek wykrytych nieubezpieczonych w relacji do liczby zarejestrowanych pojazdów notują województwa: lubuskie, dolnośląskie, zachodniopomorskie i warmińsko-mazurskie. To właśnie w tych rejonach istnieje najwyższe ryzyko kolizji z nieubezpieczonym pojazdem.
W tym roku sankcje za brak ubezpieczenia OC będą jeszcze wyższe. Wysokość kary jest bowiem uzależniona jest bowiem od poziomu płacy minimalnej w Polsce. Dla auta osobowego jest to to dwukrotność tego wynagrodzenia w danym roku (w roku 2016 wynosi ona 3700 zł), a dla ciężarówek trzykrotność. Gdy przerwa w ważności polisy OC nie przekracza kilka dni – wynosi 20 proc., a do 14 dni – 50 proc. kary podstawowej.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Witam mam pytanie?? Jak jest rejestrowany CanAm Spyder i jakie jest wymagane prawojazdy. Dziekuje.
Anonymous - 5 marca 2021
Nie czytałem jeszcze, ale zabieram się bo książkę już mam, tylko trochę czasu znaleźć. Kupiłem ją ze względu na sympatię jaką go darzę. Z Czytam Wszędzie się o niej dowiedziałem.
Tak bogiem a prawdą to nawet nie wiedziałem, że Clarkson pisze.