Ile zarabia kierowca ciężarówki?
O pensji kierowców samochodów ciężarowych mówi i pisze się dużo. Ma na to wpływ zamieszanie, jakie wywołała kontrowersyjna niemiecka ustawa o płacy minimalnej (MiLoG), która weszła w życie 1 stycznia tego roku.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2014 roku przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto osób zatrudnionych na podstawie stosunku pracy w sektorze transportowym wyniosło 3392,10 zł i było o 140,50 zł wyższe niż w roku 2013. Ile zatem zarabia polski kierowca?
Ustawa o płacy minimalnej (MiLoG) dotyczy również polskich kierowców realizujących transport na terenie Niemiec, z wyłączeniem tranzytu, którego objęcie ustawą MiLoG zakwestionowała Komisja Europejska. Zgodnie z obowiązującym w Niemczech prawem polski przedsiębiorca winien wypłacać kierowcy na terenie RFN 8,5 euro za każdą godzinę pracy. Łatwo policzyć, że w najbardziej pesymistycznym dla przedsiębiorcy wariancie koszty pracy wzrosłyby prawie dwukrotnie. Dlatego ustawa wzbudza tyle kontrowersji w branży.
Dane o przeciętnym wynagrodzeniu miesięcznym w sektorze transportowym GUS odnoszą się do osób zatrudnionych na umowę o pracę (a więc nie tylko kierowców) i obejmują wynagrodzenie zasadnicze, premie, nagrody, dodatki stałe i przejściowe, godziny nadliczbowe, wynagrodzenia za czas urlopów, za czas przestojów płatnych, zasiłki chorobowe i inne. – Przeciętne wynagrodzenie kierowcy samochodu ciężarowego jest zdecydowanie wyższe niż 3392 zł brutto – mówi Bartosz Najman, prezes Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców. – Przede wszystkim należy zauważyć, że kwota podana przez GUS stanowi podstawę wynagrodzenia. Pensja kierowcy zawiera natomiast także inne składniki, jak ryczałt i dieta. Jeśli zsumujemy całość, otrzymamy kwotę sięgającą przedziału około 4000-6000 złotych – tłumaczy Bartosz Najman.
W październiku tego roku zakończyły się pierwsze w Polsce kontrole polskich firm transportowych i Niemiecki Urząd Celny potwierdził stanowisko OCRK, że w poczet niemieckiej pensji minimalnej można wliczyć ryczałt oraz dietę. – MiLoG dalej stanowi problem dla branży transportowej. Nawet niewielki wzrost kosztów ma negatywny wpływ w szczególności na małe firmy transportowe, których na rynku jest najwięcej. Obecnie staramy się minimalizować to ryzyko poprzez prowadzenie jak najkorzystniejszej dla przedsiębiorców, a jednocześnie zgodnej z obowiązującym prawem ewidencji czasu pracy, jednak nie uciekniemy od kwestii rozwiązania tego problemu w przyszłości – wyjaśnia Bartosz Najman.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: