Zimowy Warszawski Bazar Motocyklowy – galeria
W mroźny, niedzielny dzień, odbył się pierwszy w tym roku Warszawski Bazar Motocyklowy na Służewcu, zwany potocznie w światku motocyklowym - bajzel. Organizator zadbał o to, aby motocyklistki mogły pooglądać i przymierzyć (pierwsze życiu, lub już kolejne) kaski, kombinezony, czy buty w komfortowych warunkach.
![]() |
|
fot. Motocaina
|
Ogrzewany namiot przyciągał wszystkich. A co można było znaleźć w środku? Tradycyjnie, na styczniowym motobajzlu liczba wystawców była ograniczona, a co za tym idzie była mniejsza możliwość wyboru. Jednak my znalazłyśmy parę ciekawych stoisk z dobrymi jakościowo ubraniami, czy to skórzanymi, czy tekstylnymi.
Motocyklistki poszukujące kasku mogły przymierzyć modele w sporej rozbieżności cenowej. Na stoiskach mogłyśmy również znaleźć nie tylko buty, ale i rękawiczki, a także plecaki i torby na motocykl, o zakupie ważnych dodatków takich jak pasy nerkowe, czy kominiarki nie zapominając.
Na zewnątrz wydzielone były stoiska z wystawcami sprzedającymi części oraz motocykle i tu, niestety ze względu na ostry mróz, oferta była dość mocno ograniczona.
Tak, czy owak na motobazju być warto. To tu idąc alejka możesz spotkać twarze, które ze względu na zimę zniknęły z Twojego otoczenia. Uśmiech i krótka wymiana zdań i już czujesz wiosne 🙂
Bazar zapowiada, że sezon tuż tuż!
Do zobaczenia na następnym, już niebawem!
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: