Yamaha zbudowała moto-bota
Właśnie ruszyły targi motoryzacyjne w Tokio, gdzie nie zabrakło wielu bardzo śmiałych konceptów. Jednak Yamaha przeskoczyła swoich konkurentów o kilka poziomów i zaprezentowała robota, który jest w stanie jechać samodzielnie na motocyklu.
Japoński producent opublikował film, który pokazuje możliwości nowej maszyny stworzonej przez inżynierów. Nie jest to jednak nowy motocykl, a robot, który jest w stanie samodzielnie operować sprzęgłem, przepustnicą, a także utrzymać się na maszynie.
Na dodatek został on wyposażony w syntezator mowy, dzięki czemu jest w stanie przemówić. Jego ulubionym powiedzenie zostały zapożyczone od samego Valentino Rossiego: „Zostałem stworzony by Cię wyprzedzić” oraz „Poprawiam swoje umiejętności każdego dnia”. Niewiadomo, kiedy mistrz będzie miał okazję poznać moto-bota, ale może to nastąpić już niebawem.
Yamaha podchodzi do projektu ze spokojem. Celem jest ulepszenie maszyny do takiego poziomu, by była w stanie pojechać niezmodyfikowanym motocyklem na torze z prędkością przekraczającą 200 km/h.
Na razie maszyna będzie wykorzystywana do badań, które mają poprawić bezpieczeństwo oraz polepszyć właściwości jezdne jednośladów Yamahy. Przy okazji producent liczy, że ich wynalazek podniesie poprzeczkę konkurencji.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: