Jedziesz na czerwonym? Na pewno dostaniesz mandat
Lubisz wjeżdżać na skrzyżowanie na tzw. późno-zielonym świetle? Już w wakacje ruszą pierwsze urządzenia rejestrujące takie wykroczenia. Za taki występek grozi mandat w wysokości od 300 do 500 złotych i 6 punktów karnych.
Tegoroczne wakacje stoją pod znakiem zaostrzonych przepisów o ruchu drogowym, a także wdrożenia nowych urządzeń kontrolujących poczynania kierowców.
Jeszcze w wakacje mają zostać uruchomione kamery monitorujące wjazdy na skrzyżowanie wraz z kamerami ANPR, które potrafią identyfikować typ pojazdu oraz ich numer rejestracyjny. Wraz z nimi współpracuje system, który przekazuje zgromadzone do CANARD, czyli operatora całego systemu. Materiały zebrane przez te urządzenia będą dowodem, który ma pozwolić na karanie kierowców.
Skrzyżowania, na których zostaną zainstalowane urządzenia nie będą w żaden sposób oznaczone. Niewiadomo także kiedy zaczną funkcjonować.
Kwestią dyskusyjną pozostaje jeszcze konfiguracja tych urządzeń. Przecież nie raz zdarza się, że wjeżdżamy na skrzyżowanie w momencie, gdy zapala się żółte światło, bo hamowanie byłoby niebezpieczne ze względu na ewentualną kolizję. Przepisy nie definiują czasu emisji żółtego światła. Na niektórych skrzyżowania zapala się po sekundzie, a na innych po kilku.
Za przejazd na czerwonym świetle możemy dostać mandat w wysokości do 500 złotych oraz obligatoryjnie 6 punktów karnych.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: