Dwuramienna kierownica we wszystkich Skodach wygląda dziwnie – czy ma sens?
Kierownica spełnia dziś wiele funkcji. Służy nie tylko do sterowania samochodem, ale także kryje w sobie poduszkę powietrzną oraz zawiera przyciski dodatkowych opcji pojazdu. Projektanci Skody po trzech latach pracy opracowali rozwiązanie, jakim jest kierownica dwuramienna. Czy ma sens?
Skonstruowanie kierownicy i zamontowanie jej w różnych modelach samochodów nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Podczas projektowania kierownic pojawia się wiele trudności. Projektant, który chce wypracować najlepsze rozwiązanie, musi wziąć pod uwagę szereg czynników.
Marka pracowała nad dwuramienną kierownicą przez około trzy lata. Między powstaniem pierwszych szkiców, a skonstruowaniem prototypów urządzenia minęło około półtora roku, a testowanie zajęło mniej więcej tyle samo czasu. W trakcie opracowywania powstało około dziesięciu różnych wersji kierownicy. Dopracowano je tak, aby uzyskać idealny kształt i właściwe ustawienie elementów sterujących łatwo dostępnych dla palców kierowcy.
Od dawna marzyliśmy o kierownicy dwuramiennej, a teraz naszym inżynierom udało się stworzyć dla niej wystarczająco mocną konstrukcję. Układ kierowniczy jest w pewnym sensie centralnym elementem wnętrza. To jedno z niewielu miejsc, w których możemy umieścić logo firmy, więc jest dla nas niezwykle ważnym elementem designu samochodu – mówi Marwan Khiat, manager ds. projektowania wnętrz.
Nowa konstrukcja umożliwiła przygotowanie wersji kierownicy z trzecim ramieniem. Jest ona przeznaczona do sportowych modeli, czyli samochodów RS oraz wersji Sportline i Monte Carlo. Dwuramienna kierownica została po raz pierwszy zaprezentowana w Skodzia Octavia czwartej generacji. Później trafiła również do innych modeli marki.
Jak wam się podoba? Chcielibyście mieć taką kierownicę w swoim samochodzie?
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Zostaw komentarz: