Kobiety rządzą na niemieckich drogach
Przeprowadzone niedawno badanie dowodzi, że w Niemczech kobiety są uważane za lepszych kierowców od mężczyzn.
Badanie przeprowadzone na próbie ponad tysiąca osób przez niemiecki oddział ubezpieczyciela AXA dowiodło, że 38% respondentów uważa, iż kobiety lepiej sobie radzą podczas groźnych sytuacji na drodze. 24% uważa, że to mężczyźni poradziliby sobie lepiej.
To po prostu kwestia doświadczenia, mówią Niemki.
“Przeciętnie kobiety jeżdżą w naszym kraju częściej. W mojej rodzinie, mąż zazwyczaj przemieszcza się pociągiem. To ja używam samochodu, jadąc do sklepu czy odwożąc dzieci do szkoły” – mówi 42-letnia Mirjam Gasse.
„Poza tym uważam, że kobiety mają lepszą zdolność przewidywania wydarzeń na drodze” – dodaje.
![]() |
|
fot. materiały prasowe
|
Statystyki również przemawiają na korzyść kobiet.
„Młodzi kierowcy poniżej 25. roku życia powodują więcej tragicznych wypadków niż kobiety z tej samej grupy wiekowej” – stwierdza Thomas Jaeckel z AXA. Co ciekawe, im wyższy wiek badanych, tym chętniej opowiadali się oni za przewagą kobiet za kierownicą. Najwyższy procent przypadł na grupę badanych między 55 a 64 rokiem życia. W gronie młodych użytkowników dróg te proporcje były odwrotne. 43% uważa, że mężczyźni są lepszymi kierowcami, tylko 29% wskazało na kobiety.
„Jestem skłonna się zgodzić, że kobiety faktycznie mają problem z prawidłową oceną odległości i szerokości i stąd ich niepewność przy parkowaniu” – stwierdza 24-letnia Johanna Bonescu.
„Nadal jednak uważam, że w ogólnym rozrachunku to one są lepsze za kierownicą”. Sama uwielbia prowadzić, w szczególności BMW, i uważa, że Niemcy ogólnie „mają bardzo bliskie relacje ze swoimi samochodami”.
Trudne warunki drogowe są ograniczeniem dla obu płci.
47% kobiet przyznaje, że nie czuje się komfortowo prowadząc po zmroku, w porównaniu do 27% mężczyzn. Jednak roboty drogowe przyprawiają o zawroty głowy obie strony: narzeka na nie 32% mężczyzn i 33% kobiet.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element

Zostaw komentarz: