Drugi weekend Roberta Kubicy w DTM. Wciąż bez punktów
Za Robertem Kubicą drugi weekend startów w DTM. W obu wyścigach na torze Lausitzring Polak zajął trzynaste miejsce.
Robert Kubica debiutuje w tegorocznym sezonie DTM za kierownicą prywatnego BMW M4 DTM. Początki nigdy nie są łatwe i póki co Polak dopiero przyzwyczaja się do nowego środowiska:
To nie jest tak, że jedziemy w ciemno. Są po prostu pewne przemyślenia i rzeczy, które musisz przetestować. To proces nauki. Będziemy ścigać się na różnych obiektach podczas weekendów wyścigowych, warunki będą się zmieniały, układy torów będą się różniły. Jest więc wiele rzeczy, które będą dla nas nowe. To cena, którą musisz zapłacić, kiedy zaczynasz mistrzostwa jako nowicjusz.
Przeczytaj też: Za Robertem Kubicą pierwszy weekend w DTM. Jak mu poszło?
Drugi weekend DTM w sezonie 2020 rozegrał się na torze Lausitzring.
W sobotnich kwalifikacjach Robert Kubica zajął z czasem 1.16,850 ostatnie, 16 miejsce. W wyścigu Polak również nie miał szczęścia – na siódmym okrążeniu jego BMW zostało obrócone przez Fabio Scherera, którego za ten manewr ukarano karą przejazdu przez aleję serwisową. Ostatecznie Kubica po zmianie opon na 26 okrążeniu wyjechał na 13 pozycji i utrzymał ją do końca wyścigu.
W niedzielę w kwalifikacjach polski kierowca z Orlen Team ART ponownie wywalczył 16 pole startowe, a w wyścigu ponownie dojechał do mety na 13 pozycji.
13 miejsce to, jak do tej pory, najlepszy wynik Roberta Kubicy w DTM.
W klasyfikacji generalnej Polak zajmuje 16 miejsce. Prowadzi Nico Müller, przed René Rastem i Robinem Frijnsem.
Przeczytaj też: Robert Kubica zdradza tajniki serii wyścigowej DTM. Czym się rożni od Formuły 1?
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: