Rolls-Royce Landspeed – inspirowany przygodami najszybszego człowieka na Ziemi
Rolls-Royce jest kojarzony z biciem rekordów prędkości na lądzie i wodzie od ponad stu lat.
Jednakże o ile osiągi Sir Malcolma Campbella są powszechnie znane i dobrze udokumentowane, o tyle historia zapomniała o innym brytyjskim bohaterze, który ustanowił trzy rekordy prędkości na ziemi dzięki silnikom Rolls-Royce’a.
Dziś, po ponad 80 latach, Rolls-Royce wspomina te niebywałe osiągnięcia i ich autora. Poprzez nową kolekcję Wraith i Dawn Black Badge Landspeed marka przywołuje i na nowo opowiada historię niepowtarzalnego człowieka, kapitana George’a Eystona, i jego niezwykłego samochodu, Thunderbolta.
Inspiracją dla kolekcji Rolls-Royce Landspeed stało się życie i przełomowe osiągnięcia George’a Eystona. Jej estetyka ściśle nawiązuje do unikalnych scenerii Słonego Jeziora Bonneville, gdzie Thunderbolt uczynił kapitana – choć tylko na krótko – najszybszym człowiekiem na Ziemi. Kolekcjonerski duet modeli został wykończony dwoma kolorami. Black Diamond Metallic został połączony ze specjalnie stworzoną nową barwą, Bonneville Blue. Ten ostatni odcień ma dla kolekcji szczególne znaczenie, gdyż pod wpływem światła słonecznego zmienia się z delikatnego błękitu w srebrny ilustrując przestrzeń nieba nad Bonneville oraz szorstkie kryształki soli na aluminiowej karoserii Thunderbolta.
Detale we wnętrzu przywołują krainę geograficzną w stanie Utah, gdzie Eyston bił rekordy w latach 1937-38. Spękana faktura powierzchni solnych została idealnie oddana na grawerowanej desce; perforacje na kierownicy i fotelach udają ciemne ślady bijącego rekord prędkości samochodu, które zostawia za sobą. Rozświetlana podsufitka odwzorowuje układ gwiazd na niebie z 16 września 1938 roku, kiedy to Eyston ustanowił swój trzeci i ostatni rekord – 357,497 mil na godzinę.
Kolekcja Landspeed Collection jest ściśle limitowana do jedynie 25 egzemplarzy modelu Dawn i 35 Wraith, które już zostały przydzielone klientom.
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?