Bentley Bentayga S – najbardziej sportowa, ale wcale nie najszybsza wersja popularnego modelu
Bentley przedstawia czwartą wersję swojego najpopularniejszego modelu - Bentayga S. To najbardziej sportowa wersja Bentaygi, ale... tylko z wyglądu.
Po sportowych odmianach modeli oczekuje się imponujących osiągów. W przypadku Bentleya Bentayga S, fani motoryzacji mogą być zawiedzeni. Sportową wersję Bentaygi napędza czterolitrowy silnik V8 o mocy 542 KM i maksymalnym momencie obrotowym 770 Nm. Sprint do „setki” zajmuje wersji S 4,5 sekundy, a jej prędkość maksymalna to 290 km/h. A to oznacza dokładnie takie same osiągi, co w przypadku zwykłej wersji V8.
Najszybszą Bentaygą w gamie pozostaje więc wersja Speed z silnikiem W12, która od 0 do 100 km/h rozpędza się w 3,9 sekundy, a jej prędkość maksymalna to 306 km/h.
Bentley Bentayga S nie jest może najszybszy, ale być może będzie najlepiej prowadzić się podczas szybkiej jazdy w zakrętach. Bentley zapewnia, że w trybie Sport poprawiono wyczucie układu kierowniczego, ograniczono też przechylanie nadwozia w zakrętach – zawieszenie jest sztywniejsze o 15%.
Wizualnie Bentley Bentayga S z pewnością prezentuje się bardziej sportowo niż inne wersje w gamie. Najbardziej uwagę zwraca bardziej wydatny spojler z tyłu. Zestaw czarnych dodatków od przyciemnienia reflektorów, przez ramki wokół szyb, po czarne owalne końcówki wydechów dodaje całości sportowego charakteru.
Wewnątrz Bentleya Bentayga S dominuje alcantara, a sportową stylizację kabiny uzupełniają czerwone przeszycia poszczególnych elementów oraz znaczek S, przyklejony w dolnej części przednich drzwi.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach