Bullit – najmocniejszy i najdroższy Mercedes Brabus
Znany tuner Mercedesów szykuje się na salon samochodowy w Genewie na niesamowitą premierę. W rękawie ma całkiem mocnego asa - to zbudowany na bazie C klasy Brabus Bullit Coupe - według firmy najmocniejsza C klasa na świecie.
Oprócz tego, że auto jest najmocniejsze, to i najdroższe. 450 tysięcy euro za tego potwora to już nie są żarty. Ale samochód sam w sobie jest chyba jeszcze bardziej imponujący, niż jego cena…
Specjaliści z Brabusa pod maską zamontowali podwójnie doładowaną 5.5-litrową jednostkę V12 z S-klasy, rozwiercając ją do pojemności 6.3 litra. Wymienili też obie turbosprężarki. Moc wyjściowa tego samochodu i moment obrotowy są trudne nawet do wyobrażenia – 800 KM i 1420 Nm – takie dane w katalogu firmy wyglądają niczym wartości z kosmosu przesłane przez Marsjan.
Ludzie z Brabusa, gdy uświadomili sobie, jakie monstrum stworzyli, stanęli przy samochodzie, podrapali się po głowie i stwierdzili jednogłośnie – tak być nie może. Żeby skrzynia nie rozpadła się z drobny mak, a auto nie mieliło oponami w miejscu, zamiast ruszyć, ograniczono moment obrotowy do „jedynych” 1100 niutonometrów.
Efekt? 3.7 sekundy do setki, 9.8 sekundy do 200 km/h i prędkość maksymalna po zdjęciu ogranicznika wynosząca 370 km/h. Czy do takiego samochodu nie powinno się przypadkiem dodawać osobnej instrukcji obsługi i lekcji doskonalenia jazdy?
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Zostaw komentarz: