Google i FCA będą budować autonomiczne samochody
Gigant w świecie technologii komputerowych (Google) oraz jego odpowiednik w świecie motoryzacji (Fiat Chrysler Automobiles) łączą siły. Wspólnym celem obu producentów będzie wprowadzenie w pełni autonomicznych pojazdów do 2020 roku.
Koncern Fiat Chrysler Automobiles poważnie zainteresował się tematem samochodów autonomicznych. Na tyle, że podpisał właśnie umowę z firmą Google, dzięki której przez najbliższe lata inżynierowie mają stworzyć w pełni funkcjonalne auta, które będą w stanie jechać bez pomocy kierowcy.
Na początek Chrysler wyprodukuje 100 egzemplarzy modelu Pacifica w wersji hybrydowej, a specjaliści z Google wyposażą te samochody w swój autorski system autonomicznej jazdy. Auta pojawią się na drogach jeszcze w tym roku. Hybrydowy Chrysler Pacifica jest wyposażony w silnik V6 o mocy 248 KM, który wspomaga motor elektrycznych. W pełni naładowane baterie pozwalają przejechać nawet 50 km. Średnie spalanie tego komfortowego vana wyniesie zaledwie 3 l/100 km.
Po wyprodukowaniu samochodów w Auburn Hills trafią one do zamkniętego ośrodka Google w Kalifornii. Kolejnym etapem będzie sprawdzanie samochodów w prawdziwych warunkach drogowych. Google ma już za sobą kilka milionów kilometrów testowych chociażby w modelach Lexusa. Informatyczny gigant testował do tej pory samochody w Austin, Mountain View, Phoenix oraz Kirkland.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: