Megane CC – letnia pokusa
W słoneczne dni marzymy o przejażdżce kabrioletem, a w zimowe wieczory o tym, by nadszedł czas na ciepłe, letnie dni. O przyjemnym powiewie we włosach myślimy właściwie cały rok. Teraz Renault dostarcza nam kolejnej pokusy z otwartym dachem - oto Megane CC. Czy zostanie hitem lata 2010?
| Nowy hit lata 2010? |
![]() |
| fot. Renault |
Już na marcowym salonie w Genewie nowe Megane coupe-cabrio będziemy mogły obejrzeć na żywo i choć do premiery nowego dziecka Renault jeszcze kilka tygodni już teraz sporo się o nim mówi, a wszystko brzmi bardzo zachęcająco.
Czteromiejscowe, zgrabne coupe w ciągu zamieniać się będzie w piękne cabrio. Dach samochodu, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami producenta, jest cały przeszklony i, podobnie jak we wcześniejszej wersji Megane CC, będzie składał się automatycznie do bagażnika przy pomocy siłowników elektrohydraulicznych . Podczas jazdy powyżej 90 km/h zza tylnych zagłówków wysuwać się będzie niewielka szyba, redukująca hałas i ruchy powietrza w samochodzie.
Nowe Megane dostępne będzie w siedmiu opcjach silnikowych (w zależności od kraju sprzedaży) m.in. w 2-litrowym silniku benzynowym, 110-konnej jednostce 1,6 l, 1,4-litrowym silniku TCe Turbo oraz w silnikach diesla o mocy od 110 do 160 KM.
Sprzedaż tej samochodowej obietnicy lata rozpocznie się zaraz po genewskich targach i choć trudno wyrokować o jej poziomie, naszym zdaniem auto zapowiada się na prawdziwy hit. Argumentem za wyborem akurat tego kabrioleta może być spory w tej klasie bagażnik (417 litrów przy coupe i 211 litrach przy złożonym dachu). Auto oferuje jednak najważniejsze: letnie słońce na twarzy i ciepły wiatr we włosach. Czego więcej chcieć?
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?

Zostaw komentarz: