Elektryczny ścigacz od Yamahy
Już niebawem ruszają targi Tokio Motor Show, a na nich zostanie zaprezentowany bardzo ciekawy koncept marki Yamaha. Będzie to elektryczny jednoślad z nowatorskim napędem.
Yamaha obiecuje, że nowa maszyna zapewni całkiem nowy poziom frajdy z jazdy oraz osiągów. Jest to motocykl zasilany elektrycznie, a na dodatek napędzany na oba koła. Nazywa się PES2 i jest on ewolucją zaprezentowanego dwa lata wcześniej modelu PES1.
Na razie Japończycy nie chcą zdradzić osiągów PES2, ale ujawnili tylko, że będzie on wyposażony w dwa „bezszczotkowe” silniki elektryczne. Pierwszy będzie umieszczony w przedniej piaście, a drugi w ramie motocykla będzie przekazywał napęd poprzez łańcuch.
Energia będzie magazynowana w akumulatorach zintegrowanych z konstrukcją jednośladu. Technologia o nazwie Smart Power Module będzie umożliwiała szybki demontaż akumulatora i zamianę go lub ładowanie w warunkach domowych.
Yamaha mocno stawia na ten projekt i liczy, że pojawi się on na rynku już w przyszłym roku. Podczas imprezy w Tokio Yamaha pokaże jeszcze jeden projekt, ale będzie to motocykl off-roadowy o nazwie PED2, również napędzany elektrycznie, ale wyłącznie na jedno koło.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: