Test kasku HJC - kobiecym okiem

16 grudnia 2009
Zimowe wyprzedaże ubiorów motocyklowych w pełni. Drogie motocyklistki, podsuwamy niniejszym pewną propozycję: warto przeczytać test kasku HJC okiem kobiety, by dowiedzieć się, czy jest godny uwagi. Ładna, dedykowana Paniom grafika przecież nie wystarczy, by móc czuć się w kasku wygodnie.
Loading module...

Test kasku integralengo HJC - IS16 (cena ok. 800zł)

Mężczyźnie łatwo dogodzić... wystarczy, aby coś było praktyczne i wygodne. Z kobietami jest trochę trudniej, ponieważ stawiamy nie tylko na powyższe cechy, ale również na to, żeby dana rzecz była ładna. A tym bardziej żebyśmy „my" w tym ładnie wyglądały. To jest (a jakże!) warunek konieczny!

Nie od dziś wiadomo, że nieodłącznym elementem kobiecego wizerunku są torebki. Owszem, na co dzień to nas dotyczy, ale gdy trwa sezon motocyklowy? W ręce dzierżymy nie torebkę, lecz kask, który jest zdecydowanie bardziej praktyczny od torebki - przecież może uratować nam życie!

Wygląd to nie wszystko
Opowiem Wam - drogie motocyklistki - o moim romansie, który rozpoczął się w połowie sezonu 2009 z kaskiem HJC-IS16 i trwa do dziś. A było to tak...

 

Jest bezpieczny, bo ma biały kolor, czyli jest widoczny na drodze, a ponadto ma naprawdę ładną grafikę.
fot. HJC

Pewnego dnia wpadam do sklepu motocyklowego, szukając kurtki tekstylnej. Ale to nie wieszaki z ciuchami przykuły moją uwagę - wtedy go zobaczyłam! Coś pięknego! Oto kobiecy kask integralny - zgrabny, biały z wymalowanymi ślicznymi wzorami a'la pnącza. Do ładnego wyglądu dorzucono wysoką osłonę na nos. Kask ewidentnie zapraszał mnie do przymiarki, ale ja najpierw chciałam go obejrzeć z każdej strony. Bo wygląd, czyli pierwszy warunek kobiecej, twardej oceny - spełniony! Z przodu zauważam też pięć wlotów powietrza, z czego trzy są regulowane; z tyłu są cztery tzw. odprowadzacze ciepła. Wydaje się, że wentylacja jest tutaj na bardzo wysokim poziomie - o czym zapewnia sprzedawca. Obracam kask w dłoniach i widzę spory, wypinany i przyjemnie, czyli miękko wykonany podbródek. Zakładam, że dzięki niemu nie będzie mi już wiało w brodę, czego bardzo nie lubię. Dotykam przytulny (i wyjmowany) środek - aż chce mi się go wreszcie założyć na głowę! Jeszcze tylko informacja od producenta - kask waży 1450 g - sporo, ale czy będzie mi to przeszkadzało, np. po 300 km z nim na głowie... O! Jest też dwustopniowy system dociskania szybki; przyda się, bo przecież raz na jakiś czas wypada ja regulować, żeby uniknąć denerwującego parowania.

Najważniejsza wygoda
Pierwsza przymiarka. Zapinam kask na zatrzask - to łatwe w obsłudze, nawet w skórzanych rękawiczkach motocyklowych. Jak miło. No i teraz zauważam dumę tego kasku, czyli z blendę przeciwsloneczną. To taka wewnetrzna szyba opuszczana lub podnoszona w zalezności od konieczności, niezależna od głównej szyby. Niestety w sklepie mają jedynie rozmiar S i mimo, że jest troszkę za duży to czuję, że kask przyjemnie leży na głowie, jest wewnątrz miękki i wygodny. Długo się nie zastanawiam: proszę zamówić rozmiar XS. Najszybciej jak się da!

 

W ciągu tygodnia kask już na mnie czeka. Rozmiar XS pasuje idealnie, bez problemu mieści się w nim burza moich loków. Oglądam się w lustrze i dostrzegam jedynie moje uśmiechnięte oczy. Transakcja dokonana.

No to jazda!

Dobierz kolor do kombinezonu lub ciuchów tekstylnych.
fot. HJC

Czas na przetestowanie go w warunkach atmosferycznych, a nie sklepowych. Słońce? Upał? Duchota? Gorąco? A co tam! Otwieram szybkę, jednym ruchem wysuwam blendę i jadę przed siebie czując „wiatr we włosach", do tego mogę normalnie oddychać i czerpać z jazdy jak najwięcej przyjemności. Deszcz? Zimno? No i co z tego?! Zamykam wloty powietrza i jadę tam, gdzie mnie poniesie. Różnica temperatur? Przecież od tego jest Anti-Fog! Choć tu muszę przyznać, że przy temperaturze ok. 8 st. C i poniżej jest moment, kiedy szyba mi paruje, ale jedynie na krótką chwilę i praktycznie nie zwracam na to uwagi. Jak to się często zdarza cóż, nie ma rzeczy idealnych. Ten model HJC posiada jeden ważny minus, bardzo ciężko otwiera się szybkę i mimo, że jeżdżę w nim już pół sezonu to się nie wyrobiła (można to niby postrzegać jako plus, bo nie ma „zmęczenia materiału"). Jest to kwestia, do której trzeba się przyzwyczaić. Podczas jazdy na długich dystansach nie zauważyłam dolegliwości związanych z ciężarem kasku.

 

Malowanie tego modelu występuje w dwóch kolorach - biały i czarny. Dostępne są rozmiary od XS do XXL. Lustrzana szybka kosztuje 200 zł. Poza tym, model ten oczywiście posiada wszelkie atesty bezpieczeństwa. To idealny kompromis między ceną, wygodą i ładnym wyglądem.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!