Agata Stefaniak podsumowuje sezon 2016 na quadach

Agata Stefaniak podsumowuje sezon 2016 na quadach
"Sezon 2016 był niby udany, ale jednak od początku za każdym razem coś szło nie tak… " pisze dla nas Agata Stefaniak.

Od 4 lat swoje ściganie zaczynam od Quaduropale w Le Touquet we Francji. Tak było i w tym roku. Po miesiącach przygotowań, wyścig nie poszedł tak jak chciałam. Zawodów nie ukończyłam. Finalnie zajęłam 119 miejsce na 400 startujących i 5. w klasie kobiet. W tym roku skupiłam się przede wszystkim na rajdach Baja. Udało mi się przejechać cały cykl i na większości rund stanąć na podium.

Pierwsza runda to PP Baja Drawsko na początku kwietnia. Zimna, mroźna i bardzo długa… Niestety ukończona na 4 miejscu, przez sędziów, którzy regulamin interpretowali tak, jak im pasowało.

Druga runda odbyła się w Nowej Dębie, czyli była to Baja Carpathia. Miejsce dla mnie bardzo sentymentalne, ponieważ rok wcześniej tam debiutowałam w rajdach.  Sentymentalne i szczęśliwe, bo udało mi się po raz pierwszy stanąć na podium… Na najniższym stopniu , ale zawsze na podium.

Na Baja Czarne, która była trzecią rundą PP pojechać mi się nie udało, przez egzaminy na uczelni.

Kolejne rajdowanie odbyło się nie byle gdzie, bo w stolicy. Polskie Safari okazało się prawdziwym safari. Poligony warszawskie, niby mi już znane z poprzedniego roku, okazały się bardzo zdradliwe i ciężkie nawigacyjnie. Do tego pogoda… 38 stopni, a my w strojach zawodniczych i w kaskach. Łatwe, lekkie i przyjemne to to nie było, ale w rezultacie dobre. Pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie stanęłam na 2 miejscu podium.

Agata Stefaniak

Pełny ekran
Agata Stefaniak
fot. materialy prasowe zawodniczki
Agata Stefaniak
Agata Stefaniak
Agata Stefaniak
Agata Stefaniak
Agata Stefaniak

Najważniejszym rajdem, moim marzeniem oraz celem na 2016, był start w Mistrzostwach Europy w rajdach Baja. Rajd, który wybrałam to Hungarian Baja na Węgrzech. Rywalizacja bardzo stresująca, poprzedzona tygodniami przygotowań. Jednak start uważam za udany. Trasy nieopodal Balatonu okazały się bardzo ciężkie technicznie i nawigacyjnie. Nie obyło się bez błędów i awarii. Jednak była to najlepsza lekcja rajdowania, jaką do tej pory miałam. Finalnie udało mi się uplasować na 4 miejscu w klasyfikacji generalnej Baja oraz na 2 miejscu w klasie kobiet . Oczywiście to wynik, który mógł być lepszy. Tu jednak wygrało doświadczenie i większe baki paliwa, które miała rywalka.

Sezon już na półmetku, a ja stanęłam na starcie kolejnego rajdu - bardzo ważnej Baja Poland. Te zawody także nie były łatwe przez wysoką temperaturę i długie odcinki specjalne. Wymagały ogromnego skupienia i siły fizycznej. Nie popełniłam żadnego błędu i w rezultacie ponownie stanęłam na 2 miejscu w klasie Q2.

Ostatnia runda, czyli Baja Inter Cars Szprotowa Żagań, była dla mnie najgorszą rundą w sezonie. Najgorszą pod każdym względem. Zaczynając od tego, że pojechałam na nią chora - z wysoką temperaturą, katarem, bolącym gardłem i kaszlem, po problemy ze sprzętem, aż po niesprawiedliwych sędziów.   Ta runda była dla mnie bardzo ważna, bo decydowała ona o klasyfikacji końcowej, a ja startując do niej byłam na 4 miejscu ze stratą 12 punktów do trzeciego zawodnika. Zawody teoretycznie ukończyłam na 2 miejscu, po czym organizator doszukał się swojego błędu i spadłam na 4 pozycje.  Dostałam 3h kary za przekroczenie maksymalnego czasu przejazdu.  Na 85 kilometrów ciężkiej, piaszczystej trasy mieliśmy tylko 90 minut czasu…

Mimo wszystkich tych zawirowań podczas sezonu udało mi się zdobyć tytuł II Vice Mistrza Pucharu Polski w klasie Q2 w rajdach Baja!!! To osiągnięcie jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ był to mój pierwszy pełny sezon w rajdach, w nowej dla mnie dyscyplinie. Tego rezultatu nie było by gdyby nie ludzie, którzy mnie otaczają. Przede wszystkim chciałabym podziękować mojemu dream team, czyli Tacie i chłopakowi. Pracowali na ten sukces równie ciężko co ja! Nigdy nie musiałam się martwić o quada czy logistykę podczas zawodów. Chciałabym również podziękować moim sponsorom, którzy wspierali mnie podczas sezonu – Iveco Poland, Jaksa Nowe Technologie, Hartmann, 25 Service, Kw Race Wear, Jantra, P&S Transport i Spedycja, Łódzki Klub Offroadowy oraz Trans Mak, AEoLUS i trener personalny Adrian Bartecki - jesteście najlepsi! Mam nadzieje, że Was nie zawiodłam!

Konwersacje Facebook
Dołącz do dyskusji
Informujemy, że wszystkie komentarze są monitorowane przez administratorów strony i mogą być usunięte jeżeli obrażają osoby lub zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby, zawierają wulgaryzmy, treści pornograficzne, propagują alkohol, narkotyki, obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie, przyczyniają się do łamania praw autorskich, czy w jakikolwiek inny sposób naruszają prawo. Nadużycia będą zgłaszane do właściwego dostawcy.