© Anna Grzesik (2010-11-18 16:35:21, aktualizacja 2010-11-18 16:49:40)
Z blokadą czy bez?
Blokada drzwi pasażerów tylnej kanapy wydaje się być dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza jeżeli siedzą tam nasze pociechy. Teoretycznie bowiem chronią dzieci przed niespodziewanym otworzeniem drzwi w czasie jazdy. Istnieje jednak szereg zagrożeń z tym związanych...
| Dla bezpieczeństwa dzieci lepiej nie zabierać im jedynej możliwości wyjścia z samochodu w awaryjnych sytuacjach... |

|
|
fot. Ford
|
Eksperci ostrzegają rodziców przed stosowaniem tego rozwiązania. Dlaczego? Sprawa jest prosta - w przypadku wypadku bowiem, maluchy mogą przez to stracić życie. Wyobraźmy sobie sytuację, że podczas stłuczki, samochód zapala się. Kierowca, będąc unieruchomionym, nie jest w stanie ruszyć się i otworzyć drzwi swoim pociechom. Chyba nikt z Was nie chciałby patrzeć na to, jak Wasze dziecko staje w płomieniach tylko dlatego, że zabraliście mu jedyną możliwość ucieczki?
Inna sytuacja - ktoś Was wypycha zza kierownicy i porywa samochód z Waszym maluchem w środku. Niestety, jedyne co wasza pociecha będzie w stanie zrobić to pomachanie Wam przez tylną szybę już nie Waszego zresztą samochodu. A jeśli samochód znajdzie się w jeziorze? Widok tonącego auta z dzieckiem w środku też nie należy do najlepszych.
Zanim więc zablokujesz swojemu dziecku drzwi z tyłu, pięć razy się zastanów. Nawet, jeśli jesteś dobrym kierowcą i nie dopuszczasz możliwości wypadku, pamiętaj - to i tak może się stać, bo na drodze nie wszystko zależy od Ciebie.
| Zanim więc zablokujesz swojemu dziecku drzwi z tyłu, pięć razy się zastanów. |

|
|
fot. Ford
|
Eksperci uważają, że należy nauczyć dzieci posłuszeństwa i wysiadania z samochodu jedynie na sygnał "wysiadaj!" Tak, by bez żadnych dyskusji robiły to, co rodzic im każe. Wbrew pozorom, nie chodzi o to by z rodziców zrobić terrorystów, lecz o ocealenie dzieciakom życia.
Jeśli ktoś uważa, że nie jest w stanie nauczyć swojego dziecka takiego posłuszeństwa, eksperci mają na to mocny, niepodważalny wręcz argument: "Jeśli jesteś w stanie wytresować szczeniaka, to dziecko tym bardziej."
W całym tym zamieszaniu zastanawiamy się tylko, co w wypadku, gdy dziecko ma na przykład roczek i nie bardzo jeszcze ma ochotę na słuchanie kogokolwiek? I jak poradzić sobie z tak mocno zakorzenioną u kilkulatków potrzebą eksperymentowania? Na tego typu pytania każdy rodzic, póki co, musi sobie odpowiedzieć sam. Tak jak i sam musi zdecydować, czy zablokować dzieciom z tyłu drzwi, czy jednak im zaufać.