© Emilia Wolska (2009-04-15 18:35:24, aktualizacja 2009-09-08 04:51:32)
Wyprawa Cape to Cape wróciła już do Unii Europejskiej
Długa przeprawa przez Rosję i Ukrainę dobiegła końca. Obecnie ekspedycja Cape to Cape dociera do granic Unii Europejskiej i jedzie wzdłuż Morza Czarnego.
 |
|
fot. Renault Trucks
|
W Kijowie nastąpił ważny moment dla ekspedycji. To właśnie tutaj dokonano wymiany pierwszej ekipy na drugą. Jest to grupa w 100% francuska, w dalszym ciągu z jedną przedstawicielką płci pięknej.
Ciąg dalszy wyprawy to Rumunia.
- Opuszczenie Ukrainy wymagało cierpliwości, za to wjazd do Rumunii trwał pół godziny - cieszą się uczestnicy wyprawy. - Szybko zapominamy o godzinach oczekiwania na granicach. Niech żyje Unia Europejska! - dodają.
Cape to Cape przemierza piękny masyw górski pokryty lasami w kraju Drakuli. Jadąc dalej, wspinają się wyżej i wyżej, gdzie witają ich gęste opady śniegu. Pojazdy Kerax oraz Sherpa pokazują swoje niezwykłe możliwości i bez trudu pokonują zaśnieżone, kręte i wąskie drogi Rumunii.
 |
|
fot. Renault Trucks
|
W miejscowości Ruse, w Bułgarii, ekspedycja po raz pierwszy od Saint Petersburga zaopatruje się w AdBlue. Dowodzi to, że technologia SCR, wybrana przez Renault Trucks w ramach ochrony środowiska, jest dobrze przystosowana do transportu dalekobieżnego.
W Bułgarii ekipa Cape to Cape jest serdecznie witana przez filię Renault Trucks w Sofii.
- Cape to Cape podnosi prestiż marki Renault Trucks i pojazdów Keraz w Bułgarii - zasygnalizował Stefano Ciccone, dyrektor oddziału w Sofii. - Nawet jeśli rynek pojazdów powyżej 6 t w 2008 roku osiągnął 4000 sztuk, to obecnie przeżywa trudności. Dlatego musimy przekazywać jak najwięcej informacji na temat marki, różnorodności i solidności naszych pojazdów - dodaje.
W czasie postoju w Sozopolu ekspedycja przygotowuje się do opuszczenia Bułgarii i do wjazdu na teren Turcji, gdzie odkryje Stambuł. Epizod europejski powoli dobiega końca...