Motocaina head
sp
sp Aktualności Auto Moto
RSS Feed  Drukuj  Wyślij znajomej
© Edyta Wrucha (2011-10-09 20:18:49, aktualizacja 2011-10-20 12:14:12)

Vettel został mistrzem świata F1

Niemiecki kierowca - Sebastian Vettel z ekipy Red Bull-Renault, obronił tytuł mistrza świata Formuły 1, zajmując trzecie miejsce 9 października w wyścigu o Grand Prix Japonii.

Jenson Button był jedynym kierowcą, który mógłby przeszkodzić Vettelowi w powtórnym zdobyciu tytułu mistrza świata. Jednak musiałby wygrać pięć ostatnich wyścigów, a Niemiec nie mógłby w nich zdobyć, ani jednego punktu.

Podczas sobotnich kwalifikacji Vettel spisał się najlepiej, pokonując o 0,009 sekundy Jensona Buttona oraz Lewisa Hamiltona o 0,151 s. Jako czwarty został sklasyfikowany Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari - pokonany o 0,338 s. Więc, kierowca Red Bull-Renault po raz dwunasty w tym sezonie wystartował z pierwszego pola do wyścigu.

Tuż po starcie Button ruszył w pogoń za Vettelem i próbował go wyprzedzić. Niemiec jednak zaczął go spychać na bok toru i jako lider wszedł w pierwszy wiraż. Sędziowie analizowali ten incydent, ale nie dopatrzyli się w nim przekroczenia regulaminu. Wymuszone hamowanie sprawiło jednak, że Button stracił drugą pozycję na rzecz Hamiltona:

- Sebastian był blisko mnie na starcie. Cały czas był niedaleko, zbliżał się. Zjechałem trochę na trawę, przez co musiałem zdjąć nogę z gazu. Moglibyśmy mieć w przeciwnym razie wypadek na pierwszym zakręcie. Po wyścigu powiedział mi, że w ogóle mnie nie widział, aż do momentu, gdy zacząłem się wycofywać. Przez to straciłem pozycję - wspomina Button.

W Japonii przewaga czołowych kierowców nad resztą stawki była zdecydowana, a zasadniczą rolę w końcowej klasyfikacji miała strategia postojów w alei serwisowej. Wszyscy zjeżdżali do niej po trzy razy, początkowo zakładając opony miękkie, a dopiero przy ostatniej wizycie twardą mieszankę.

Losy zwycięstwa rozstrzygnęły się między 20. a 21. okrążeniem, kiedy najpierw Vettel o blisko trzy sekundy dłużej od rywali został przetrzymany przez swoich techników w boksie, a chwilę później opony zmienił także Button, ale wrócił do rywalizacji przed Niemcem.

Między 24. a 28. okrążeniem kierowcy podążali za samochodem bezpieczeństwa, bowiem obsługa toru musiała usunąć z niego fragmenty roztrzaskanych nadwozi z bolidów Massy i Hamiltona. Para ta walczyła w GP Japonii o 4. miejsce, kiedy na 22. okrążeniu wjeżdżając w pierwszy zakręt ostatniej szykany Brazylijczyk spróbował minąć rywala po zewnętrznej. W tej samej chwili Hamilton zjechał na lewą stronę i uderzył  przednim lewym kołem w Ferrari, uszkadzając jego przednie skrzydło. Lekko ucierpiała też podłoga w bolidzie Massy. Sędziowie potraktowali to zdarzenie, jako zwykły incydent wyścigowy, bez wskazywania winnego.

Hamilton przekonywał, że nie widział Massy:  - Nic nie widziałem w moich lusterkach, podczas dohamowania tak mocno wibrowały, że nie miałem pojęcia, że on tam jest.

Brazylijczyk po wyścigu był wściekły: - Powiem szczerze, że nie interesuje mnie, co mówi Hamilton. Ważne jest to, co robi. Był wolny w zakręcie 130R i pozostał po prawej stronie toru. Ja byłem dużo szybszy i zjechałem na lewo. Dohamowywałem i pozostawałem na mojej linii, a wtedy on skręcił i dotknął mnie.

Neutralizacja wyścigu zniwelowała różnice w czołówce, co pomogło Alonso znaleźć się przed Vettelem po ostatniej serii wizyt w alei serwisowej. Do końca Hiszpan skutecznie odpierał jego ataki, a obaj ruszyli w pościg za Buttonem, regularnie zmniejszając dystans do niego.

Najlepszy na torze Suzuka był Brytyjczyk Jenson Button z zespołu McLaren-Mercedes. Drugi linię mety minął Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari. Trzeci w Japonii, a pierwszy na świecie jest - Sebastian Vettel! Zespół polecił mu dowieść to miejsce, by mógł świętować tytuł.

Wyniki Grand Prix Japonii:
1. Jenson Button, McLaren-Mercedes, 1:30:53,427
2. Fernando Alonso, Ferrari, +0:00:01,160
3. Sebastian Vettel, Red Bull-Renault, +0:00:02,006
4. Mark Webber, Red Bull-Renault, +0:00:08,071
5. Lewis Hamilton, McLaren-Mercedes, +0:00:24,268
6. Michael Schumacher, Mercedes GP, +0:00:27,120
7. Felipe Massa, Ferrari, +0:00:28,240
8. Sergio Perez, Sauber-Ferrari, +0:00:39,377
9. Witalij Pietrow, Lotus Renault GP, +0:00:42,607
10. Nico Rosberg, Mercedes GP, +0:00:44,322
11. Adrian Sutil, Force India-Mercedes, +0:00:54,447
12. Paul Di Resta, Force India-Mercedes, +0:01:02,326
13. Kamui Kobayashi, Sauber-Ferrari, +0:01:03,705
14. Pastor Maldonado, Williams Cosworth, +0:01:04.194
15. Jaime Alguersuari, Scuderia Toro Rosso-Ferrari, +0:01:06,623
16. Bruno Senna, Lotus Renault GP, +0:01:12,628
17. Rubens Barrichello, Williams-Cosworth, +0:01:14,191
18. Heikki Kovalainen, Team Lotus, +0:01:27,824
19. Jarno Trulli, Team Lotus, +0:01:36,140
20. Timo Glock, Virgin-Cosworth, +2 okr.
21. Jerome d'Ambrosio, Virgin Cosworth, +2 okr.
22. Daniel Ricciardo, HRT-Cosworth, +2 okr.
23. Vitantonio Liuzzi, HRT-Cosworth, +3 okr.

Drugi pod rząd tytuł Mistrza pozwala Niemcowi dołączyć do elitarnego klubu kierowców, którym udało się zdobyć tytuł przynajmniej dwa razy z rzędu. Do zacnego grona zaliczają się takie legendy jak Fernando Alonso, Jack Brabham, Juan Maual Fangio, Alberto Ascari, a także Alain Prost, Ayrton Senna, oraz osobisty bohater Sebastiana, Michael Schumacher.

Pod koniec wyścigu, szef Red Bull Racing, Christian Horner powiedział przez radio: - Sebastian, zostałeś mistrzem świata 2011. Dobra robota!

- To fenomenalne, że Sebastian Vettel zdobył drugi tytuł Mistrzostw Świata. Wspaniale jeździł w tym roku i z całą pewnością zasłużył na to zwycięstwo, obejmując dominację już przy pierwszym wyścigu w Melbourne. Powinien być z siebie bardzo dumny. Dzisiejsze zwycięstwo jest zwieńczeniem zarówno ciężkiej pracy Sebastiana jak i całego zespołu - dodał po wyścigu Christian Horner.

Pełny wzruszenia kierowca odpowiedział: - Dziękuję każdemu z osobna. Wszyscy się do tego przyczyniliście! Niczego nie zakładaliśmy z góry, a i tak daliśmy radę! To jest po prostu niesamowite uczucie!

Galeria
galeria zdjęć
sp sp sp sp sp
 
dodaj komentarz
sp
sp
Motocaina TV
sp
sp
Szukaj
sp
ogłoszenia motoryzacyjne
sp
sp
Reklama
sp
Pogoda w Warszawie
sp
 
O nas | Kontakt | Reklama | Prywatność
Copyright © 2009 Motocaina. Wszystkie prawa zastrzeżone.