© Ewa Jeżak, redakcja (2010-09-27 10:34:46, aktualizacja 2010-09-27 11:13:45)
Relacja z motocrossowej klasyfikacji kobiet w Człuchowie
Pesymiści twierdzili, że maszyna startowa będzie pusta, optymiści stawiali na trzy, cztery zawodniczki. Tymczasem do Człuchowa na zawody motocrossowe przyjechało rywalizować dziewięć motocyklistek.
Zapowiedź i zasady klasyfikacji pań w motocrossowych zawodach w Człuchowie opisywałyśmy wcześniej tutaj.
Do Człuchowa przyjechało rywalizować dziewięć motocyklistek: Joanna Miller, Żaneta Zacharewicz, Wiktoria Horodyńska, Kinga Gajewska, Alicja Brudniak, Monika Kaniewska, Kamila Kardasz, Kasia Śrom i Ola Rybczyńska (ta ostatnia z powodu przeziębienia nie wystartowała).
Całej stawce od początku do końca przewodziła oczywiście Joasia Miller, która mimo kontuzji zdecydowała się na start, ale i pozostałym dziewczynom nie brakowało woli walki. Tym bardziej, że kilkutysięczna publiczność zgromadzona wokół toru gorąco im dopingowała. Widowiskowe hopy Żanety i Wiktorii, zażarty bój, jaki stoczyły jadące na końcu stawki Katarzyna i Kamila, konsekwentna i równa jazda Moniki i Alicji wzbudziły entuzjazm wśród licznie zgromadzonych fanów motocrossu. Wyścig trwał 15 minut, czyli dwa okrążenia - wszystkie zawodniczki dojechały do mety.
Joanna Miller
- Pojechałam mimo nie najlepszej formy, ale nie wyobrażałam sobie, żeby mogło mnie zabraknąć na takiej imprezie. Trzymam kciuki, aby w przyszłym roku było nas jeszcze więcej.
 |
|
fot. Ewa Jeżak
|
Żaneta Zacharewicz
- Moim skromnym zdaniem start kobiet w Człuchowie to było trafne przedsięwzięcie. Przede wszystkim zgromadziło czołówkę chętnych i odważnych zawodniczek. Faktem jest, że poziom był zróżnicowany, jednak mam nadzieję, że zmobilizuje do czynnego treningu, aby w przyszłym toku podnieść poziom rywalizacji. Ogólne wrażenie jak najbardziej pozytywne, nowe doświadczenia, nowy kierunek w motocrossie polskim. Czekam na nowy sezon kobiet.
Kinga Gajewska
- Wiedziałam, że będzie super. I było. Wszystkie się już zaprzyjaźniłyśmy, świetnym pomysłem było to, że wydzielono dla nas oddzielne miejsce w parku maszyn, gdzie mogłyśmy się lepiej poznać. Do tej pory startowałam głównie w cross country i dlatego nie wyszedł mi trochę start, ale do przyszłorocznych zawodów będę już przygotowana na sto procent.
Alicja Brudniak
- Musiałam przejechać prawie tysiąc kilometrów, żeby wystartować w Człuchowie. Ale było warto! Nareszcie można było powalczyć, a nie ciągnąć się w ogonie podczas zawodów, na których startują faceci.
Wyniki:
1. Joanna Miller (AMK Człuchów) - KTM
2. Żaneta Zacharewicz (KM Cisy Nowogard) - Suzuki
3. Wiktoria Horodyńska (KKM Wena Kielce) - Honda
4. Monika Kaniewska (niezrzeszona) - Honda
5. Alicja Brudniak (niezrzeszona) - KTM
6. Kinga Gajewska (niezrzeszona) - Honda
7. Katarzyna Śrom (OKM Ostrów) - Yamaha
8. Kamila Kardasz (A. Opole) - Yamaha