© Motocaina.pl (2010-12-03 02:06:01, aktualizacja 2010-12-03 08:54:37)
Mówiąc świadomie "TAK" możesz uratować komuś życie
Zazwyczaj o tego typu rzeczach wolimy nie myśleć - nikt z nas przecież nie przewiduje, że to właśnie on może być ofiarą wypadku. Za każdym razem, gdy wsiadamy za kierownicę, mamy do osiągnięcia swój cel i nie zastanawiamy się nad tym, czy nie spotka nas na drodze nic złego. Po prostu jedziemy i po drodze informujemy „za ile będziemy na miejscu"...
| Nigdy nie wiemy, czy nasza podróż nie jest tą ostatnią... |

|
|
fot. Motocaina
|
Statystyki jednak nie kłamią - wypadki w Polsce mają miejsce często, zwłaszcza z trudnym i niebezpiecznym okresie zimowym. Nie łudźmy się, że „mnie to nie dotyczy", albo że „jestem dobrym kierowcą" - chyba każdy z nas zna dobrze tragiczne historie Janusza Kuliga czy Mariana Bublewicza - dwóch świetnych kierowców rajdowych, którzy zginęli właśnie za kółkiem. Za każdym razem, gdy wyruszamy w drogę, powinniśmy liczyć się z tym, że coś może nie pójść po naszej myśli. A jeśli uda nam się to ze sobą samym ustalić, warto zastanowić się co dalej? Być może ktoś właśnie czeka na nową nerkę lub serce w szpitalu? Być może mógłbyś być dawcą i uratować komuś życie? Być może właśnie po raz ostatni mógłbyś komuś pomóc?
Transplantologia - myślisz, że Cię to nie dotyczy?
Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, że Twoja śmierć może uratować kogoś innego? A nad tym, że życie Twoje albo Twoich bliskich może znaleźć się w rękach obcej osoby i zależeć wyłącznie od jej dobrej woli? Stowarzyszenia Kierowców i Pasażerów SKIP rozpoczyna kampanię społeczną - „Tak, zgadzam się" promującą temat transplantologii. Każdy kierowca, który dołączy do SKIP otrzyma kartę z „Oświadczeniem Woli" na pobranie narządów i tkanek dla osób czekających na przeszczep.
Co około pięć dni w naszym kraju umiera jedna osoba oczekująca na przeszczep narządu. Niestety, choć w wypadkach drogowych ginie w Polsce znacznie więcej ludzi niż w Europie zachodniej (średnio 4,5 tysiąca ofiar rocznie, co w przeliczeniu na dzień oznacza około 15 osób na dzień), pobrań narządów do transplantacji, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, jest u nas znacznie mniej.
Triumf lenistwa czy świadomy wybór?
Z czego wynikają te niepokojące statystyki? Skoro w teorii prawie 90% Polaków uznaje, że idea wykonywania przeszczepów jest słuszna, dlaczego jedynie niewielu z nas decyduje się na podpisanie zgody na ten wzbudzający wiele kontrowersji zabieg? Triumf lenistwa czy kwestia świadomego wyboru?
O ile trudno wchodzić w polemikę z kimś, kto sprzeciwia się samej idei transplantacji organów, o tyle ignorancja społeczeństwa, traktującego ten problem w dużej mierze jako temat tabu, wymaga podjęcia zdecydowanych i efektywnych działań.
„Tak" dla ludzkiego życia
Zadania promowania transplantologii podjęło się Stowarzyszenie Kierowców i Pasażerów SKIP, które
| Za pomocą "Oświadczenia Woli" kierowca wyraża zgodę na pobranie własnych narządów i tkanek na wypadek śmierci po to, by uratować komuś innemu życie. |

|
|
fot. SKIP
|
niedawno wystartowało z nową akcją społeczną. W ramach uruchomionej kampanii „Tak, Zgadzam Się", każdy kierowca spełniający kryteria przystąpienia do Stowarzyszenia Kierowców i Pasażerów ma możliwość pobrania na stronie internetowej specjalnej karty z „Oświadczeniem Woli". Za jej pomocą może wyrazić zgodę na pobranie własnych narządów i tkanek na wypadek śmierci celem dokonania przeszczepu. Jedynym warunkiem koniecznym jest tutaj ukończenie 18. roku życia. Skąd wziął się pomysł na taką inicjatywę? „Jeśli możemy w ten sposób przyczynić się do uratowania życia choćby jednej osoby to nie mamy wątpliwości, że należy taką akcję rozpocząć i ją szeroko promować" - tłumaczy Bartosz Wolski, wiceprezes Stowarzyszenia. Sama konstrukcja deklaracji jest bardzo prosta: wystarczy tylko wpisać imię, nazwisko oraz numer Pesel, a następnie złożyć podpis. W oświadczeniu przygotowanym przez SKIP należy dodatkowo podać numer ICE, czyli informację dla ratowników z kim powinni się skontaktować w razie gdybyśmy padli ofiarami nagłego wypadku.
Wypełniłem. Co dalej?
Uzupełniony druk powinniśmy nosić przy sobie wraz z dokumentami tożsamości np. obok dowodu osobistego, prawa jazdy itp. Wcześniej jednak pamiętajmy, że należy pokazać go najbliższym, aby znali nasze intencje. Czemu jest to aż tak istotne? Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami polskiego prawa potencjalnym dawcą jest każda osoba, która nie zgłosiła formalnego sprzeciwu do Centralnego Rejestru Sprzeciwów. W przypadku braku złożenia takiej deklaracji oraz niewypełnienia Oświadczenia Woli decyzję o pobraniu organów do przeszczepu podejmują pytani przez lekarza członkowie rodziny, którzy pod wpływem emocji niejednokrotnie sprzeciwiają się „okaleczeniu" zmarłej osoby. Wówczas nie może dojść do zabiegu.
Czy warto?
„Decyzja o oddaniu swoich organów do przeszczepu to kwestia bardzo złożona i emocjonalna, dlatego każdy z nas powinien ją rozważyć indywidualnie, bez robienia czegokolwiek wbrew sobie" - mówi Rafał Redzynia, Prezes Zarządu SKIP. Tylko czy rzeczywiście wahalibyśmy się, gdyby chodziło o transplantację ratującą życie nam lub komuś z naszej rodziny? Może więc warto wyrazić gotowość udzielenia pomocy innym w nadziei, że w razie potrzeby odwdzięcza się nam tym samym? Na te pytania nie ma jednoznacznych odpowiedzi. Ale z pewnością warto je sobie postawić.
Wszelkie potrzebne informacje można znaleźć tutaj.