© Ewelina Milcar (2009-02-20 00:35:04, aktualizacja 2009-04-24 14:38:36)
Kryzys w MON
Okazuje się, żę Ministerstwo Obrony Narodowej ma znaczące zaległości finansowe wobec firm przemysłu obronnego. Zachodzi więc obawa, że spowoduje to pogorszenie się zaplecza technicznego naszej armii i to u progu jej profesjonalizacji.
| Kryzys różne ma oblicza |
 |
| fot. Milcar |
Na dzień dzisiejszy brak jest szczegółów o programach, które zostaną wyparte z planu modernizacji Sił Zbrojnych. Co dalej z modernizacją środków transportu lądowego? Co wobec tego z pojazdami? Szczegóły nie są jeszcze znane, ale można już dziś przewidzieć, że plany zakupów zostaną ograniczone o: kołowe wozy ewakuacji technicznej tzw. Recovery, brak zakupu nowych OSP (Opancerzonych Samochodów Patrolowych), ewentualnie dojdzie do przejęcia eksploatowanych w Afganistanie Couguarów. Niejasne są także losy ciężarówek wysokiej mobilności oraz obniżono liczbę zakupionych Rosomaków o 26 sztuk w 2009 r. Ponadto brakuje nam wiedzy co do dalszych losów wersji specjalnych Rosomaków (rozpoznania, pomocy technicznej, przeciwchemicznej, dowodzenia) i do tej pory niejasny jest także los programów pojazdów gąsienicowych: wdrożenia dywizjonu Regina (haubice Krab) oraz modernizacji BWP 1. Pojawia się pytanie, czy polską armię, która lada dzień ma być profesjonalna stać na takie opóźnienia?