© Katarzyna Bąk (2009-09-21 08:49:54, aktualizacja 2009-09-21 09:06:22)
Jeżdżącym stringom mówimy nie!
Nawet spotkanie z UFO może dostarczyć mniej wrażeń i przemyśleń na przyszłość, niż widok dziewczyny na motocyklu, która pędzi trasą szybkiego ruchu z odsłoniętą dolną partią pleców i bielizną na wierzchu.
Przedstawicielki gatunku "jeżdżące stringi" to przede wszystkim młode dziewczyny przemieszczające się jednośladami jako pasażerki. Standardem jest brak odpowiedniego stroju, czy nawet własnego kasku. Za to jest na czym oko zawiesić, ponieważ takie „plecaczki" częściej są rozebrane niż ubrane. To co skrywa obraz „jak je pan bóg stworzył" to przeważnie koszulka na ramiączka i spodnie biodrówki ukazujące nam ich tylną część ciała. No jest i gwóźdź programu, czyli obowiązkowe, niezmiernie seksowne (szczególnie w zestawieniu z motocyklem i asfaltem) majtki typu proca.
Nie tylko stereotypowa dresiara
Wbrew pozorom nie tylko dresiarom zdarza się brać udział w rewii mody bieliźnianej na ulicy. Oczywiście skrajne przypadki pozostawimy bez dalszego komentarza.
Sama dobrze wiem, że pośpiech bywa złym doradcą. Czasem możemy po prostu zapomnieć założyć na siebie coś dłuższego i zamiast zostawić w domu spodnie typu biodrówki, zastanawiamy się podczas jazdy, czy nasze „tyły" znalazły się już w punkcie krytycznym, czy jeszcze nie.
Pozycja na motocyklu przeważnie wymusza pochylenie ciała do przodu. Z tego powodu bardzo często kurtka, która była idealna gdy stałyśmy obok pojazdu, kiedy usiądziemy na maszynie może zrobić się za krótka. I znów plecy na wierzchu.
 |
|
fot. autorka
|
Jesienny powiew?
Prawda jest taka, że nawet najbardziej doświadczona motocyklistka może źle ocenić warunki atmosferyczne. Szczególnie, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak podczas jazdy spada odczuwalna temperatura powietrza.
W bardzo ciepły dzień, kiedy termometry wskazują 25 stopni C, jadąc bardzo wolno z prędkością 10 km/h odczuwalna temperatura wyniesie o 6 stopni mniej. Natomiast jadąc 90 km/h temperatura spadnie już o całe 9 stopni. W ciepły, dajmy na to jesienny dzień, gdy temperatura wynosi 20 stopni zaczyna robić się groźnie. W takich warunkach jazda z prędkością 90 km/h powoduje spadek odczuwalnej temperatury do zaledwie 8,5 stopni C. Wyziębienie organizmu gwarantowane.
A jest się czego bać
Niczym nie osłonięte okolice pasa mogą przyczynić się do wielu nieprzyjemnych chorób. Na listę bestsellerów wrzucę zapalenie nerek, pęcherza, a nawet kręgosłupa. Raz przeziębione nie dadzą szybko o sobie zapomnieć. Bardzo długo się je leczy i mają skłonność do nawrotów.
| Zdecydowanie większe wrażenie na mężczyznach zrobisz, jak wykażesz się super umiejętnościami z jazdy na motocyklu. |
 |
|
fot. Motocaina
|
Innym zagrożeniem, już nie związanym z warunkami atmosferycznymi, jest uszkodzenie skóry w nieosłoniętych miejscach. Oczywiście tyczy się to nie tylko okolic pasa, ale całego ciała. Warto pamiętać o odpowiednich ciuchach, ponieważ w starciu z asfaltową nawierzchnią skóra po prostu nie ma szans (u właściwym ubiorze na motocykl
czytaj tu). A czasem trzeba "poszlifować" parę metrów, zanim wytracimy prędkość i zdołamy się zatrzymać, oby na czymś niezbyt twardym...
Nawet facet pokręci nosem
Mężczyźni lubią sobie „popatrzeć", jednak zdają sobie sprawę, że na wszystko jest czas i miejsce. W ich oczach motocyklistka w ruchu ulicznym, której wystaje dużo za dużo, wcale nie wygląda apetycznie. Także ocena inteligencji delikwentki jest z góry skazana na druzgoczącą krytykę. "Jeżdżące stringi" nie tylko ryzykują swoje zdrowie, ale zwyczajnie wprowadzają na drodze element chaosu i zamieszania. Często zbyt mocno przykuwają spojrzenia, które powinny skupić się na jeździe.
Gdyby jedna z pań zwracając na siebie uwagę zapragneła poprawić sobie samopoczucie i dowartościować się, od razu ściągnę ją na ziemię. Ludzie patrzą, bo się dziwią, a nie dlatego, że podziwiają.
Nie zabieraj „procy" na przejażdżkę
Odpowiedni ubiór na motocyklu to bardzo ważna sprawa. Niezależnie od tego czym i gdzie jeździcie zdrowy rozsądek to podstawa. Dlatego pamiętajcie:
co by tyłka nie przewiało większe gatki wkładaj śmiało!