© Motocaina.pl (2010-08-06 11:36:59, aktualizacja 2010-08-06 12:43:17)
Bałkańska karuzela, czyli Moto Balkan Cooltour Ani Jackowskiej
Tysiące kilometrów samotnej podróży motocyklowej, to już dla Ani Jackowskiej chleb powszedni. Właśnie wyrusza na kolejną "pustelniczą" wyprawę do krajów bałkańskich.
| Ania Jackowska przed wyruszeniem na Moto Balkan Cooltour. |
 |
|
fot. z archiwum Ani Jackowskiej
|
Trasa: Warszawa - Mołdawia - Rumunia - Bułgaria - Macedonia - Albania - Kosowo - Czarnogóra - Bośnia i Hercegowina - Serbia - Warszawa
Termin: sierpień/wrzesień 2010
Czas: 50 dni
Dystans: 10. 000 - 12.000 tys. km
Balkan Cooltour to motocyklowa podróż w poszukiwaniu bałkańskich historii i temperamentów - cygańskiej duszy, arabskiej magii, serbskiej dynamiki. Adventure w kobiecym wykonaniu - zupełnie nieprzewidywalny. Motocyklowy slalom w tyglu narodów, kultur, tradycji i języków nastawiony na poznanie żyjących tam ludzi. W tej bałkańskiej egzotyce przeprowadzę własny plebiscyt na najciekawszy albański bunkier, dowiem się ile tramwajów trzeba ustawić, aby z górskich szczytów Montenegro dosięgnąć nieba i policzę bałkańskie osły. W międzyczasie, zapominając o swoim wielkomiejskim poczuciu czasu, który każe mi się spieszyć, nauczę się paść owce z rumuńskimi pasterzami. Oczywiście cały czas będę uważać, aby gdzieś tam nie przejechać „Crnej mački i belego mačora".
Że niby to wszystko tak blisko? Blisko. Prawdę mówiąc, to tuż obok. W gruncie rzeczy to dobrze, bo nie trzeba sprzedawać lodówki, ani brać kredytu na bilet, aby móc tam dojechać. Tak naprawdę, to można nawet powiedzieć, że wychodzi się na chwilę i zaraz wraca, a w tym czasie przenieść się w zupełnie inny świat, gdzie jest wszystko: trochę orientu, trochę dzikiego zachodu i szczypta świętości. Trzeba tylko trochę wysiłku, aby to wszystko odnaleźć. A co z tego wyjdzie? Ma prawo wyjść kociołek bałkański, zakropiony rakiją. Po raz kolejny towarzyszy mi w podróży motocykl BMW F650GS. W Syrii był niezawodny (Ani relacja z tej podróży tutaj; przyp. red.), mam nadzieję, że teraz też będzie mnie wspierał.
Relacje na www.aniajackowska.pl
Ania Jackowska