© Katarzyna Frendl (2009-11-13 02:26:23, aktualizacja 2009-12-18 13:08:44)
BMW 5 Gran Turismo - prezentacja luksusu
Niedawno odbył się debiut rynkowy niezwykłego samochodu. Wygląda wyjątkowo oryginalnie, a wnętrze wprost zachwyca. BMW 5 GT intryguje z każdej perspektywy; to powiew świeżości w samochodach bawarskiej marki.
| Beacie Sadowskiej przypadła do gustu 5 GT. |
 |
|
fot. Frendl
|
| BMW 5 Gran Turismo |
 |
|
fot. Frendl
|
Wydawać by się mogło, że BMW zeszło z ryzykownej drogi szokowania wyglądem nadwozi, tak odmiennym od panujących tendencji w stylizacji aut. Kontrowersyjna linia serii 7 już dawno została wygładzona, podobnie seria 6, a kolejne modele tj. X6, czy X1 nie dzielą fanów białoniebieskiej szachownicy na wrogów i zwolenników danego modelu. Większość z obecnej oferty samochodów BMW wygląda tak, jak tego oczekuje potencjalny użytkowik: bez zbędej ekstrawagancji. Projektanci podkreślają prestiż i luksus w każdym szczególe, a na szczycie stawiają tradycyjną już dla fanów tylnonapędówek radość z jazdy.
Nie inaczej jest w przypadku najnowszej premiery: BMW 5 Gran Turismo.
| Rekini przód - powrót do korzeni? |
 |
|
fot. BMW
|
Na temat wyglądu, trudno się wypowiadać - de gustibus non est disputandum. Motocainie auto wpadło w oko już przed krajową premierą - zadebiutowało na tegorocznym salonie w Genewie. Warto jednak wspomnieć, że dawno BMW nie stworzyło tak nabrzmiałego, wyraźnego przodu, który można skojarzyć z tzw. rekinami, np. E23 (seria 7 z lat 80.), czy E28 (równie "stara", ale piękna seria 5). Z jednej strony zatem GT to powiew nowoczesności, z drugiej, nostalgia na kołach...
Dech zapiera
Piątka urzeka przede wszystkim jakością materiałów - kapitalnie prezentuje się matowe, ciemne drewno na desce rozdzielczej i bokach drzwi. Za kierownicą siedzi się wyżej niż w tradycyjnej limuzynie (ukłon w stronę osób starszych), lecz nie aż tak, jak w SUV'ach. W dzień środek samochodu doskonalne doświetla dwuczęściowy, panoramiczny dach, co w połączeniu z jasnobeżową tapicerką tworzy atmosferę jak z ekskluzywnego, domowego salonu. Przed oczami znajdują się dopracowane w każdym calu zegary. Gdy zapalimy światła mijania, lub podświetlimy deskę okazuje się, że wrażenie niezamkniętego owalu prędkościomierza i obrotomierza szybko znika. Pod spodem zegary dopełniają wskazania cyfrowe - np. ilości kilometrów do tankowania oraz aktualnego spalania. Poniżej znajduje się graficznie zaprojektowane w 3D pole, które można zindywidualizować: ustawić w tym miejscu np. temperaturę na zewnątrz, zegarek, licznik dzienny itd.
| Wzór do naśladowania. |
 |
|
fot. BMW
|
Może to dziwne, żeby aż tak "rozpływać się" nad jednym elementem samochodu, ale akurat ten jego fragment można stawiać za wzór innym producentom: czytelność, zagospodarowanie przestrzeni, design i... ta ujmująca prostota. Okazuje się, że nie trzeba epatować jaskrawymi kolorami, czy przedziwną formą, żeby osiągnąć szczyt sztuki użytkowej. Takie są właśnie zegary w najnowszym BMW 5 GT.
Ekskluzywnie i... przytulnieKobiety, choć nie tylko, docenią przytulne, ciepłe podświetlenie wnętrza. Czerwono-pomarańczowe światło oraz wygodna, miękka skóra foteli sprawiają, że nie chce z niego wysiadać.
| Ciepłe światło we wnętrzu... |
 |
|
fot. BMW
|
Z tyłu panuje atmosfera rodem z flagowej siódemki; zresztą miejsca na nogi pasażerów jest dokładnie tyle samo w obu autach. Dwa, niezależne fotele (w opcji środkowy) można rozłożyć prawie do pozycji pół leżącej i przesuwać je w poziomie o 10 cm (tworząc jednocześnie większy lub mniejszy wymiar bagażnika). W oparciach przednich siedzeń można zamontować ekrany DVD; dla uzależnionych od internetu można je potraktować jak moniotor komputera (80 GB twardy dysk) - oba działają niezależenie, zatem każdy z pasażerów zyskuje na indywidualnym przekazie. Wysocy nie będą narzekać - mimo opadającej linii dachu, miejsca nad głową jest tyle samo, jak w X5.
| Klapa szeroko otwarta - jak w hatchbacku... |
 |
|
fot. BMW
|
| ... i jak w sedanie. |
 |
|
|
BMW spodobał się najwyraźniej pomysł Skody w nowym Superb i również zaoferował podwójnie otwieraną klapę bagażnika. Można wrzucić niewielkie bagaże przez otwór porównywalny do sedanów, oraz w pełni otworzyć pokrywę bagażnika (jak w hatchbackach) uzyskując szeroki dostęp do wnętrza.
| Samochód nawet w nocy robi wrażenie. |
 |
|
fot. Frendl
|
Całości udanego nadwozia dopełniają bezramkowe szyby w oknach (stosowane do tej pory zwykle w coupe), spore, lecz ładnie dopasowane do karoserii lusterka, dwa olbrzymie, choć idealnie wkomponowane w zderzak końcówki wydechu (w najmocniejszych wersjach silnikowych) oraz ciekawy wzór felg.
W chwili wprowadzenia na rynek auto będzie dostępne z następującymi silnikami: 530d (R6, 245 KM), 535i (R6, Twin turbo, 306 KM), 550i (V8, Twin turbo, 407 KM). Wszystkie wersje modelowe wyposażone są standardowo w ośmiobiegową skrzynię automatyczną, dostępną jak dotąd jedynie w dwunastocylindrowej 760i.
| Przestrzeń z tyłu, na królewskich fotelach. |
 |
|
|
Niestety, prezentacja była statyczna. Już nie możnemy się doczekać pierwszych jazd!