Motocaina head
Rejestracja sp Loguj
sp

sp
sp
sp
Forum
sp
Reklama
sp
konkurs
sp
Wyślij
sp
sp Aktualności Auto Moto
RSS Feed  Drukuj  Wyślij znajomej
© Wg pomysłu Edyty Wruchy - Anna Wódkiewicz (2009-12-21 10:14:02, aktualizacja 2010-01-11 17:52:16)

Alfabet wg Anny Wódkiewicz - pilotki rajdowej

Zamieszczamy ciekawą formę wywiadu, możliwość poznania niesamowitej osoby - Anny Wódkiewicz - pilotki Ariela Piotrowskiego z Ariel Rally Team.

fot. grafii.pl

A jak Anna Wódkiewicz

Nazywam się Ania Wódkiewicz, mam 39 lat, mieszkam w Dzierżoniowie - na Rajdowym Dolnym Śląsku. Pilotką jestem od 2002 roku i myślę, że spełniam się w tej roli. Moje największe osiągnięcie do tej pory to: Mistrzostwo Polski klasy A-7 w Pucharze PZM 2005, gdy jeździłam  z Pawłem Danysem. Później przyszła pora na Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski i okres ten trwa do dziś. Spełniam się na prawym fotelu w Citroenie C2R2, jeżdżąc z Arielem Piotrowskim, z coraz lepszymi rezultatami.

  

B jak Big Brother

Bardzo fajna telewizyjna przygoda, w której miałam okazję brać udział. Polecam każdemu, jeżeli tylko będziecie mieli szansę to próbujcie! Od drugiej strony całkiem inaczej to wygląda, a jak? Musicie spróbować i sami ocenicie. Gdybym dostała takową propozycję jeszcze raz - pewnie bym się zgodziła :-)

fot. grafii.pl
C jak Charaktery

Dopasowanie charakterów w aucie rajdowym na pewno jest koniecznie, nie wyobrażam sobie jazdy z kimś na siłę lub gdyby coś było nie dogadane, już na samym początku.  Dobry kierowca powinien po prostu słuchać swojego pilota, jechać tak - jak mu podyktuję, po prostu musi ufać swojemu pilotowi.
A jeżeli chodzi o pilota, dobrym pilotem jest osoba która umie przekazać wszystkie niezbędne informacje zawarte w opisie w taki sposób, aby trafiły do kierowcy. Jeżeli przy tym ogarnia wszystkie sprawy papierkowe i około-rajdowe to już po prostu ideał :-)  

D jak Dom i Dziecko

Cały rytm mojej rodziny podporządkowany jest rajdom i tematom około-rajdowym. Oczywiście, moja kochana córka podziela moją pasję i jest moim pierwszym i najwierniejszym kibicem! Podczas wyjazdów zostaje z nią moja kochana mama i razem siedzą przed wynikami śledząc walkę OS po OSie.


 

fot. grafii.pl
E czyli Etapy życia pilota wg Jarka Barana:

1.Etap początkowej euforii
2. Etap przejściowej stagnacji
3. Etap świadomego pilotowania

Jak każdy pilot, tak i jak zaczynałam oczywiście od startów w KJS-ach za kierownicą, był to wymóg (przyp. red. już zniesiony, teraz zdaje się egzamin teoretyczny) do tego aby uzyskać licencję rajdową, pozwalającą na starty w bardziej profesjonalnych zawodach. Od samego początku rajdy były dla mnie czymś bardzo ważnym i zawsze się cieszyłam z każdego wyjazdu i startu. Ale od początku wiedziałam, że moje miejsce jest na prawym fotelu. Po zdobyciu punktów do licencji, przesiadłam sie na prawy fotel rywalizując w pucharze PZM-otu.

Nigdy nie miałam okresu znudzenia rajdami czy też wpalenia się, dałam sobie tylko czas na urodzenie dziecka :-) i wtedy nie startowałam. Okres ten szybko minął i od tamtego czasu spełniam się w roli pilota, od jakiegoś czasu w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Przez cały ten czas starałam się wykorzystywać każdą formę nauki pilotażu, a także słuchałam cennych rad bardziej doświadczonych kolegów. Przeszłam też kurs pilotażu u Jarka Barana który na pewno dużo mi pomógł. Od początku pilotażu ewoluowały na pewno moje notatki, zapiski etc. co przyszło też wraz z doświadczeniem - każde przejechane kilometry odcinków specjalnych, to cenna nauka którą procentuje w przyszłości.

fot. Frendl
F czyli Fizyczne obrażenia

Fizyczne obrażenia to na pewno, nieszczęsny, ubiegłoroczny Rajd Subaru. Połamana miednica to największa moja kontuzja do tej pory i mam nadzieję, że ostatnia. Dwukrotnie w swojej karierze rajdowej miałam poważny wypadek i dwukrotnie leżałam w szpitalu w Bochni. Więc tak jak ja, to nikt nie zna tego szpitala, i ... nie polecam go nikomu. Najchętniej przykuliby człowieka do końca życia do wózka, bo taką właśnie miałam postawioną diagnozę.
Na szczęście udało się opuścić tamten szpital, a operację przeprowadzono w Otwocku. Jak widać z powodzeniem. Już od Elmotu zasiadłam do rajdówki i przejeździłam cały sezon. Do zdrowia wracałam w ekspresowym tempie, bo chciałam wrócić - a przecież chcieć to móc! W międzyczasie, już podczas rehabilitacji w Otwocku, udało mi się wyskoczyć na tor Słomczyn, gdzie rozgrywane były Mistrzostwa Europy w Rallycrossie. Więc nie zrezygnowałam z motorsportu, chociaż był okres, gdzie powiedziałam sobie, że to już koniec. Ale nie da się tak, o poprostu odstawić i rzucić ten sport.

G jak Gorący fotel

Strach ogarniał mnie trochę, na pierwszym rajdzie po wypadku, którym był Rajd Elmot i gdy przyszło nam jechać po mokrej nawierzchni, mieliśmy wtedy spory stres. Ale było minęło, trzeba się przełamać i jeździć albo zrezygnować. Ja wybrałam to pierwsze!

Ciąg dalszy alfabetu wg Anny Wódkiewicz już niebawem!

dodaj komentarz
sp
sp
Motocaina TV
sp
sp
Szukaj
sp
ogłoszenia motoryzacyjne
sp
sp
Reklama
sp
Pogoda w Warszawie
sp
 
O nas | Kontakt | Reklama | Prywatność
Copyright © 2009 Motocaina. Wszystkie prawa zastrzeżone.